Impreza u Ramzy by?a i Patrycja do Warszawy przyjecha?a i w ogóle a?a :)




Ostatnio w moim ?yciu du?o si? dzieje. Du?o za du?o jak dla mnie. Ci??ko mi to poj??. Za du?o ludzi, za du?o sytuacji jako? obok mnie. Lubie spokój, lubie samotno?? ale tak nie da si? ?y?. Co si? sta?o itd jest w tej chwili niewa?ne. Natomiast wa?ne jest by ca?y czas w co? wierzy?, by i?? do przodu i walczy? o wszystko na czym nam zale?y. Wiadomo, ?e s? dwie strony medalu, wiadomo te?, ?e caly czas trzeba podejmowa? decyzje, rezygnuj?c z jedych rzeczy tak aby te drugie by?y mo?liwe.
Ciesz? si?, ?e mog? dzieli? swoje ?ycie z tak wspania?? kobiet? jak? jest Patrycja.
Jestem kurewsko dumny z tego powodu, ?e obok mnie jest odpowiedzialna kobieta.
W?a?nie wróci?em do Warszawy, ponad 3 godziny w przedziale w którym prawie ca?y czas francuz rozmawia? z polk? po francusku to dla mnie za du?o. Dobrze, ?e jest co? takiego jak “przeno?na muzyka” i Newsweek ;) Prze?y?em a pó?niej pogubi?em si? na dworcu centralnym (kurwa kiedy ja to w koncu pojme).
Powiem jeszcze, ?e Poczta Polska da?a dupy na calej lini :P Specjalnie pojecha? do domu po paczki które nie raczy?y przyj??. Fak. Kiedy w ko?cu kto? zajmnie sie tym pieprzonym monopolist? i stworzy warunki motywuj?ce do konkurencji ?
Tym mi?ym akcentem chcia?bym zako?czy? mój wywód na tematy wa?ne i mniej wa?ne. Jeszcze kilka ?yków herbaty i ?pie do 6:30.