Odgrzewam kotlety bo pogoda jest jaka jest, każdy widzi, sesja trwa a jakoś trzeba oderwać się od rzeczywistości. Pewnego razu w Kielcach…
Zdjęcia chciałbym zadedykować Grzesiowi Be oraz Bartkowi Wu, trzeba się kiedyś spotkać bo nie widziałem Was milion lat. CKF jeszcze istnieje? :)








jakbym miała wyśminkowane usteczka :O :)
pa
19 Jan 10 at 9:47 pm
ooooo Dzięki :))
Bardzo fajne, wiatr widać wiał od wschodu.
jeśli otrzymujesz maile z grupy to pewnie niedługo dowiesz się że jakieś nieduże spotkanie będzie w ciemni celem wywoływania duchów.
pozdrawiam
betko
19 Jan 10 at 11:00 pm
Biore to: http://www.peryskop.kolaczek.net/wp-content/uploads/2010/01/28.jpg
:)
ekeberg
20 Jan 10 at 5:16 am
heja,
CKF istnieje i czasem robi jakies plenery lub spotkania ciemniowe acz zdecydowanie rzadziej niz kiedys, natomiast istnieja ludzie tworzacy grupe i indywidualnie czesc z nas nadal dziala, lazi na zdjecia, opracowuje autorskie pomysly, projekty i drogi rozwoju a wiekszosc pochlonieta jest przez wlsna rodzine i/lub tworzenie gniazdka mieszkalnego wiec poki nie masz takich zmartwien na glowie – ciesz sie aparatem, niech bedzie zajebista niewyplenialna (nie wiem czy istnieje takie slowo) kurzajka na twojej dloni.
Fajnie ze robisz zdjecia i bloga, bede zagladac.
pzdr
Bartek Be
brulionman
20 Jan 10 at 1:40 pm