Bez zb?dnego gadania. Kilka dni sp?dzonych w genialnej atmosferze, pe?nej ?miechu i pozytywnego nastawienia. ?niadania na pla?y, wygrzewanie si? na s?o?cu, pó?niej obiad a od 17 do 5 nad ranem KONCERTY! Co? niesamowitego, z regu?y cz?owiek narzeka, ?e ma?o czasu, ?e zm?czony, ?pi?cy a tutaj chodzili?my na pe?nych obrotach z u?miechami na twarzach od rana do rana z ma?ymi przerwami na sen.
Co do samej muzyki to ci??ko jest teraz to wszystko ocenia?, uk?ada?. Jednak zaryzykuje i powiem, ?e dla mnie najlepsze koncerty to: Late of The Pier, Crystal Castles, The Ting Tings, fajnie by?o te? w Burn Beat Stage.
Dzi?kuje wszystkim z którymi mog?em dzieli? ten czas. To dzi?ki Wam by?o tak a nie inaczej.
Jak mi si? jeszcze przypomni co? wa?nego to dopisze i mo?e dorzuce kolejne foty ;)




