Wszelkiego rodzaju wywody na temat zjawisk atmosferycznych z pewnością nie należą do rzeczy ambitnych. Mimo wszystko powiem. Pogoda się zmieniła, jest zimno i mokro, z czapki spływają krople deszczu, wieje tak, że głowa boli. Jedyna atrakcja to omijanie kałuż i przeskakiwanie fal, które spowodowane są koleinami oraz głupotą kierowców. Często rozmowy, które zaczynają się od gadki o pogodzie nie mają większego sensu więc ten wpis traktuję jako wyładowanie mojej frustracji tym, że straciłem jedno życie bo nie zdążyłem przeskoczyć fali, mam jeszcze dwa życia, jutro gram dalej. Chowanie się za przystanki autobusowe jest odbierane jak oszukiwanie, jedyną osłoną mogą być ludzie. Go! Dizzy Go!

