W sumie dobrze, że tramwaj jechał do zajezdni i musieliśmy chwilę poczekać na autobus. Od jakiegoś czasu zmuszam się do noszenia aparatu, żeby później nie żałować, że mogłem zrobić jakieś zdjęcie a nie zrobiłem, problem w tym, że nie zawsze mam chęć i odwagę aby ten aparat wyciągnąć z torby i rejestrować otoczenie. Zazdroszczę Robertowi, że nie ma z tym problemu. Nikkor 35mm f/2 ciągle mnie zachwyca, uwielbiam ten obiektyw!











