Fotoplastikon
Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie
Wszystko zaczęło się od płaczącej Beaty Michniewicz w radiowej Trójce w sobotni poranek a ja nadal nie mogę uwierzyć w to co się stało. Nie przepadałem za Prezydentem Kaczyńskim, nie podobała mi się polityka, którą prowadził i której jako młody człowiek nie mogłem zrozumieć. Ciężko jest mi też oceniać go jako człowieka, ponieważ najzwyczajniej w świecie go nie znałem, chociaż po ostatnich wywiadach okazuję się, że prywatnie był miłym i charyzmatyczny. Ale nie o tym chciałem pisać, szkoda tych wszystkich ludzi, którzy zginęli w wypadku, szkoda czasu, który poświęcili w tworzenie polityki, ich pracy która częściowo poszła na marne. Frapuje mnie to co będzie działo się z Polską po tym wszystkim, wiem, że jest konstytucja, przepisy, które regulują formalne kwestie ale polityka to coś więcej niż umowy na piśmie, niż głosowania i debaty polityków w sejmie. Nie zapominajmy o umowach dżentelmeńskich (to słowo jakoś nie pasuje do polskiej polityki), o całym politycznym zapleczu, którego nie widzimy a gdzie często podejmowane są ważne dla kraju decyzje. Podobno lepiej nie wiedzieć jak robi się parówki i politykę, mimo tego jestem ciekawy a jednocześnie boję się co będzie dalej.
Flaga wystawiona przez moją sąsiadkę, bardzo ją lubię chociaż ma popsuty potencjometr w radiu i zawsze mi się z tego tłumaczy w windzie.
Oglądaliśmy z Patrycją kondukt z trumną prezydenta i jedliśmy przy tym pierwszej klasy bigos.
Hale Banacha były dziś zamknięte, w sumie dobrze bo nie lubię tego sklepu.
Mała flaga 10zł, duża 15zł i biznes się kręci.
Niemiecki dziennikarz, który wyglądał jak typowa niemiecka kobieta.
Aparaty ustawione na tryb profesjonalny, błyski fleszy, komórek i wszystkiego innego.
Unoszące się dusze zmarłej pary prezydenckiej nad pałacem w postaci blików.
Boli mnie to, że wydarzyła się tragedia a połowa naszego kochanego społeczeństwa nie może tego pojąć. Chamstwo, które pcha się w tłumie, żeby zapalić znicz, następnie wpycha się do pierwszego rzędu i robi 500 zdjęć nowym kompaktem Sony ustawionym na tryb auto-srałto, później wyjmuje telefon komórkowy i nagrywa filmik na którym główną rolę odgrywają znicze, po czym robi kilka fotek telefonem i wysyła mmsa, tak właśnie zachował się koleś przede mną.
Przepraszam wszystkich, których mogłem urazić swoim sposobem myślenia i uwagami. Przeżywam to na swój sposób.