bez zbędnych słów
Chciałem nadrobić troche zaległo¶ci, wyszedł z tego bajzel, no ale. Ważne, że jest jak jest. Ciężko to wszystko teraz jakos zgrabnie opisać, ogólnie wakacje to jeden wielki długi wypoczynek, zakupy, imprezy i Coca Cola wypijana hektolitrami ;)

Ulubiona czę¶ć mojego dnia, droga na uczelnie i Family Guy w autobusie :] Aha iPoda 30GB bede sprzedawał niedługo, więc jak ktos chetny to dawać znać :)

Pi±tek, szkoła do 18 prawie, człowiek głupieje juz o tej godzinie, póĽniej były drinki i wypad do Hybryd. Tak ’se’ było.

A to już najwiekszy spontan tego roku, nagle wymy¶lilismy z Mikko, ze zrobimy sobie malowanie w mieszkaniu i polożymy wykladzine, wszystko w przeciagu kilku godzin :]

Jaki¶ czas temu była ¶wietna impreza urodzinowa Ramzy :)


A co u mnie? Żyje, wszystko ok, na uczelni zaczyna sie robić zapierdziel, dużo zajęć. W sobote mam wesele u siostry ciotecznej, my¶le, że bedzie fajnie :)
Najbardziej sie ciesze, że wszystko dobrze z Patrycj±. Że jako¶ sie to wszystko ładnie układa. Bardzo to człowieka cieszy.
Comments(2)





